Jak być szczęśliwym człowiekiem? Idź swoją drogą!

jak_być_szczęśliwym_człowiekiemNa inny temat, miałem napisać, trzeci swój artykuł, ale gdy rozpocząłem jego pisanie, zacząłem „schodzić” na temat tzw. bycia szczęśliwym. Zacząłem się zastanawiać, co to tak właściwie znaczy, być szczęśliwym? Temat jest szeroki. Tak naprawdę dużo czynników wpływać może, na to tzw. bycie szczęśliwym, jednak czy to „szczęście” ma przyjść do nas ze świata zewnętrznego? Czy szczęście nasze ma być uzależnione od zewnętrznych czynników, czy może musi to wynikać z naszego wnętrza? Czy szczęście to nie pewien stan wewnętrzny? Chociaż jak wiadomo, wmawia się nam często, że aby być szczęśliwym to trzeba POSIADAĆ pewne rzeczy – zazwyczaj materialne.

Na przestrzeni lat narosło wiele dziwnych teorii. Na przykład, z jednej strony programują nas, że szczęście, tak jak wspomniałem, jest wtedy gdy osiągamy tzw.  sukces w rozumieniu takim, że posiadamy mnóstwo pieniędzy. Że to jest ten wyznacznik szczęścia, czyli szczęście jest uzależnione od czynników zewnętrznych. Z drugiej zaś strony mówi się, że pieniądze szczęścia nie dają, że je tylko zabierają. Ja natomiast sądzę, że pieniądze ani szczęścia nie dają ani też tego szczęścia nie zabierają. Bo to „szczęście” nie jest uzależnione od świata zewnętrznego i każda próba szukania tego szczęścia w świecie zewnętrznym jest błędem. Jeśli chodzi o pieniądze, to ważniejszy jest nasz stosunek do nich, czyli czy są w centrum naszego życia czy są tylko pewnym narzędziem w naszych rękach.. Przejdźmy teraz do tematu artykułu, bo nie o pieniądzach miałem tu pisać.

Jak wspomniałem wcześniej temat jest szeroki. Sporą część swojego życia przeznaczamy na tzw. pracowanie. To w pracy, większość z nas spędza większą część dnia. Dlatego tutaj pojawia się pytanie. Czy praca ma wpływ na to czy jesteśmy szczęśliwi? Nie jest to czynnik jedyny, jednak bardzo istotny, ponieważ gdy większość swojego dnia spędzamy w miejscu w którym, tak naprawdę w głębi siebie nie chcemy być, to i zbudowanie naszego wewnętrznego ładu i spokoju jest utrudnione. Ciężko większość dnia robić rzeczy których robić się nie chcę, a przy tym być szczęśliwy. Kto tak potrafi? Moim zdaniem, przebywanie w miejscu które nam nie odpowiada, zdecydowanie utrudnia nam zbudowanie tego WEWNĘTRZNEGO prawdziwego szczęścia!

 

Do czego wszyscy dążymy? Czy nie do tego, aby być szczęśliwym człowiekiem?

 

Zastanówmy się, czego chce człowiek, tak naprawdę, w głębi siebie? Czy nie dążymy wszyscy, do tego samego? Mianowicie do SZCZĘŚCIA? Czy wszelkie poczynania ludzi, nie sprowadzają się, tak naprawdę do tego BY BYĆ SZCZĘŚLIWYMI? Moim zdaniem tak, wszyscy tak naprawdę, chcą być szczęśliwi i dążą do tego świadomie lub podświadomie. Każdy na „swój” sposób. Nie przypadkowo słowo SWÓJ wziąłem w cudzysłów. Zrobiłem tak, ponieważ całe nieszczęście polega na tym, że wydaje nam się, że realizujemy swój sposób – idziemy swoją drogę. Prawda jest zazwyczaj inna, idziemy często ZAPROPONOWANYMI drogami, tymi które rzekomo poprowadzą nas, do radości z życia. To między innymi dlatego, jesteśmy ciągle nieszczęśliwi! Nie znamy siebie samego. Nie próbujemy nawet się poznać. Każdy ma tą drogę inną i aby pomóc sobie w tym szukaniu szczęścia, musimy robić rzeczy które są zgodne, z naszym wnętrzem, które wypływają z naszego wnętrza. Przeważnie niestety realizujemy drogę, którą ktoś nam zaproponował.. może system, ..może znajomi, ..może rodzice. Nie ważne kto, najważniejsze że, nie my sami – i tu jest całe nieszczęście.

Często rodzice mają wymagania wobec dzieci, dzieci zaś mają inne marzenia, ale realizują pragnienia rodziców – SĄ NIESZCZĘŚLIWI. Pracownicy muszą wykonywać pracę, która im się nie podoba, (może i dobrze płatną) , w rzeczywistości „ciągnie” ich do czegoś innego, ale i tak pracują, wykonując nie satysfakcjonującą „robotę” – SĄ NIESZCZĘŚLIWI… Może to „do czego ich ciągnie” jest uznane za dziwne? ..i tak te przykłady można mnożyć. Jak więc można odpowiedź na tytułowe pytanie – jak być szczęśliwym człowiekiem? Każdy musi na nie sobie odpowiedzieć sam, zadając sobie takie oto pytania pomocnicze:

 

  • Co sprawia MI radość?
  • Kim JA chciałbym być?
  • Do czego MNIE tak naprawdę „ciągnie”?

 

Jednemu sprawia radość „to”, drugiemu „tamto”, trzeciemu jeszcze coś innego.. Smutne jest to, że często, próbujemy to zagłuszyć, czyli zagłuszyć prawdziwego siebie, a przyczyny tego mogą być najróżniejsze.

 

JAK JUŻ WIESZ KIM CHCESZ BYĆ, TO JUŻ JESTEŚ DALEJ NIŻ WIĘKSZOŚĆ LUDZI I KAŻDY DZIEŃ W KTÓRYM BĘDZIESZ SZEDŁ SWOJĄ DROGĄ POWINIEN BYĆ PIĘKNY, ZBLIŻASZ SIĘ DO SZCZĘŚCIA, JUŻ WTEDY GDY IDZIESZ SWOJĄ DROGĄ. ROZWIJASZ SWÓJ TALENT!

 

jak_być_szczęśliwym_człowiekiem2         Każdy ma swoją drogę, tak jak i każda droga jest inna

 

Wiem już kim chce być, ale co z tego, skoro nie jestem w stanie tego zrobić z dnia na dzień?

 

To dopiero problem, wiesz już czym chciałbyś się zajmować, ale ciągle musisz tkwić w starym np. w starej pracy, bo za „coś trzeba żyć”. Jedyne co, w takiej sytuacji mógłbym poradzić, to zmianę podejścia. Jeżeli np. praca Ci nie odpowiada, to zmień do niej w pierwszej kolejności podejście. Nie chodzi o to żeby ją pokochać, tylko aby zrozumieć, że to tylko pewien ETAP na Twojej drodze. Praca daje zawsze jakieś doświadczenie, jakąś informacje zwrotną. Chodzisz do pracy po to, aby mieć za co żyć, a więc uszanuj to. Pamiętaj, że to tylko etap na Twojej drodze – tak ją traktuj. Przecież wiesz, że już niedługo tam Cie nie będzie, bo wiesz że rozwijasz się w innej dziedzinie. Ja tak robiłem i robię.

Bez tego etapu nie staniesz się tym, kim chciałbyś rzeczywiście być, praca nawet jakby była najgorsza na świecie, to i tak przyniesie Ci jakieś doświadczenie, z którego powinieneś wynieść odpowiednią naukę. Choćby taką – wiem że ta praca nie jest dla mnie. Mimo iż wszyscy wokół mówili Ci, że jest dla Ciebie.

Co jeśli robisz coś, co nie odpowiada Ci, ale ciągle nie wiesz kim chciałbyś być? Również radzę zmienić podejście, traktować pracę jako etap, doświadczenie i SZUKAĆ, SZUKAĆ i jeszcze raz SZUKAĆ swojej drogi. Obserwować siebie. To do czego nas ciągnie, jeśli ktoś mówi Ci, że wie co dla Ciebie byłoby dobre, a Ty się z tym, nie zgadzasz, to to odrzuć. Nawet gdyby mówili Ci tak, Twoi rodzice czy inni bliscy. W końcu musi znaleźć się, odpowiednie dla Ciebie zajęcie.

Możesz oczywiście nadal narzekać na pracę, na to co musisz wykonywać i nie szukać. Jak tak chcesz żyć. Wybór należy do Ciebie. To Twoje życie. Każdy ma swoją drogę 😉

 

ale chwila, chwila czasami to co nam sprawia radość nie da nam utrzymania.. to co wtedy?

 

Wiem, że czasami jest też tak, że mimo iż wiemy co sprawia nam radość, to niestety, ale to zajęcie nie jest wstanie dostarczyć nam pieniędzy do życia. Co wtedy? Może warto zmienić pracę, na taką która co prawda nie jest tym czymś, co nam sprawia NAJWIĘKSZĄ radość w życiu, ale chociaż daję więcej czasu wolnego, pewną elastyczność czy możliwość panowanie nad swoim rozwojem finansowym. Dlatego właśnie jakiś czas temu, zacząłem interesować się zarabianiem za pomocą internetu, gdyż to pasuję do tego mojego powyższego wzoru. Wolę iść w tym kierunku, niż siedzieć i narzekać jako etatowy pracownik. Zarabianie z wykorzystaniem internetu, jest na pewno dla mnie ciekawsze niż praca zwykłego etatowca, czyli moja dotychczasowej praca, bo daję więcej możliwości i jest bardziej pociągająca. Jednak nie będę tutaj pisał, że jest to największa pasja w moim życiu, jednak daję możliwość, w dalszej perspektywie, posiadania większej ilości czasu wolnego i całkowitego panowania nad rozkładem swojego dnia. Wolny czas natomiast, można przeznaczać na swoje największe życiowe hobby. Dlatego chociaż nie jest łatwo, to wiem że watro :)

 

Szukanie szczęścia na zewnątrz czy to ma sens?

 

Powrócę jeszcze do kwestii szczęścia. Zauważyłem, że są i tacy ludzie, którzy idą drogą zaproponowaną (narzucaną) drogą, to jeszcze szukają szczęścia „na zewnątrz”. Że są tacy ludzie..? Źle się wyraziłem, tych ludzi jest zdecydowana większość. Jeszcze ja, nie tak dawno 😉 Moja rada – CZAS Z TYM SKOŃCZYĆ! Tylko Ty sam, możesz sprawić, że będziesz szczęśliwy i gdziekolwiek będziesz, to tak będziesz się właśnie czuł. Nie stanie się tak, że ktoś przyjdzie i to „szczęście” Ci da, albo że jak zaczniesz posiadać jakieś rzeczy, to ze smutasa staniesz się szczęśliwym człowiekiem.

Może szczęście to po prostu pewien stan świadomości, w który można wejść dobrowolnie, zamiast poszukiwania, tego w świecie zewnętrznym? Wiem jedno, że na pewno czas skończyć z tym myśleniem, że świat zewnętrzny przyniesie nam szczęście. Prawda jest taka, że zawsze, coś nam będzie się nie podobało, gdy nie zrozumiemy, że sami mamy wpływ na swój los. Swój smutek, zawsze będziemy chcieli załatać zewnętrznymi czynnikami, bo wydaję się nam, że tylko tam możemy znaleźć pewne ukojenie.

Rzucam też pytanie – a może świat zewnętrzny jest tylko odpowiedzią na nasze wnętrze? To czego bardzo się bałeś, spełniło się kiedyś? Cóż ja wiem, na pewno, że świat zewnętrzny nie zapewni mi szczęścia, radość może mi jedynie zapewnić moja pozytywna zmiana postrzegania samego siebie oraz otaczającego mnie świata. ZMIANA POSTRZEGANIA!!! oraz co ważne REALNE DZIAŁANIE. Bo to realne działanie jest tym chyba najsilniejszym czynnikiem, które zbliża nas faktycznie do szczęścia. Zmiana myślenia, wiadomo też jest ważna. Od niej należy zacząć. Jednak leżąc i nic nie robiąc, a tylko marząc o tym żeby coś się spełniło, wątpię żeby faktycznie to się stało. Trzeba niestety działać, ale oczywiście i wierzyć w to co się robi, to najlepsza metoda na poprawę samopoczucia.

Mówi się, że gdy myślimy negatywnie, zauważamy tylko to co negatywne.. i życie się nam nie układa, a czy gdy zmieni się, nasze postrzeganie świata na pozytywne, to i nasz świat zewnętrzny sam zmieni się na lepsze? Coś w tym też jest. Jednak podstawą jest działanie, o tym trzeba pamiętać, ale i to warto sobie przemyśleć.. a kiedyś jeszcze może do tego wrócimy!

 

No cóż, co wiem na pewno. Warto jest zerwać z wieloma destrukcyjnymi programami w głowie Tak jak i ja zrobiłem. Zerwałem i z myśleniem, że jak świat wokół mnie się zmieni, to dopiero wtedy będę szczęśliwy. Oczekując zmiany, w pierwszej kolejności u innych, a dopiero potem u siebie. Dziś mówię raczej tak: SAM POKAŻ ZMIANĘ, BĄDŹ TAKI JAKI CHCIAŁBYŚ BY BYLI INNI. Czy podzielasz moje zdanie? Ludzie którzy jego nie podzielają, mówią np.:

 

  • gdybym tylko zarabiał więcej – byłbym szczęśliwy
  • gdybym tylko miał najnowszy samochód – byłbym szczęśliwy
  • gdyby tylko rząd wprowadził zmiany XXX – byłbym szczęśliwy
  • gdybym tylko znalazł sobie piękną kobietę – byłbym szczęśliwy
  • gdyby ludzie mnie lepiej traktowali – byłbym szczęśliwy
  • gdybym miał własne mieszkanie – byłbym szczęśliwy

 

Czas wreszcie skończyć, z tym głupkowatym myśleniem, czas skończyć z upatrywaniem na „zewnątrz”, czegoś, co da nam szczęście. Czy świat zewnętrzny, nie powinien być tylko tłem, dla naszych poczynań? a nie miarą tego czy jesteś szczęśliwy czy też nie,  nie ono ma wpływać na Twój nastrój. Tak jak inna osoba, nie może odpowiadać za to czy jesteś szczęśliwy czy też nie. Zaakceptuj sam siebie, obecny stan rzeczy, określ kim chcesz być i zacznij to robić, wtedy nie będziesz, potrzebował ciągłej aprobaty innych, tzw. FACHOWCÓW OD WSZYSTKIEGO. Czy może chcesz cały czas żyć tak, że jedna osoba jest w stanie popsuć Ci humor, na cały dzień? Z drugiej strony, jak każdy by Cie chwalił i głaskał po główce, to wtedy byłbyś dopiero szczęśliwy? NONSENS 😉  Chcesz by świat wokół Ciebie się zmienił, pokaż tą zmianę!

Jak wiesz Jak chcesz żyć – a więc znasz swój  cel główny – to czy wtedy jest coś, co wytrąci Cie z równowagi? Jesteś ponad tym.

 

Mała rada: Nawet jeśli wiesz czego chcesz, nie przekonuj innych do tego, że oni też muszą, chcieć tego samego!

 

Jedni idą „zaproponowaną” drogą, drudzy szukają szczęścia na zewnątrz, trzeci idą zaproponowaną drogą i szukają szczęścia na zewnątrz, a jeszcze kolejni – Ci są najgorsi, chcą siłą przekonywać innych, że jedynie ich droga jest słuszna i pełnie szczęścia da im to, jak inni ludzie, również będą żyli według ich prawd, de facto jest to też szukanie szczęścia na zewnątrz. Jak jeszcze rzeczywiście sami, wybrali swoją drogę to „pół-biedy”. Największy dramat jest wtedy, gdy ktoś idzie narzuconą drogą, szukając szczęścia „na zewnątrz” i dodatkowo przekonuje kogoś, do tego by robił tak samo, nie raz nawet siłą.. smutne. W najbardziej skrajnej postaci, kończą się takie zachowania wojną. Historia już nie raz to pokazała. Na każdą z wojen, zawsze było wytłumaczenie. Zawsze każda strona uważała, że to oni mają tą najprawdziwszą rację i za najwyższą słuszności uważały, by tą rację przekazać innym.. siłą. Tak właśnie ludzie, dają się programować.. Dlatego, choćbyś nie wiem jak mocno, był przekonany, co do swoich racji NIE NARZUCAJ ICH INNYM. Pokaż te „racje” na swoim przykładzie, w swoim życiu, daj wybór innym. Oni mają swoją drogę i wolną wole..

 

jak_być_szczęśliwym_człowiekiem_3                 - Pamiętaj moje poglądy są najlepsze!

 

Z drugiej strony jak znasz już swoją drogę, to nie słuchaj innych, bo wielu będzie takich, którzy będą przekonywać Cię, do swoich prawdy, a pobudki ku temu mogą mieć różne, np. mogą nawet cały czas chcieć, mieć nad Tobą władzą, mogą rzeczywiście wierzyć w swoje racje, mogą też zazdrościć Ci tego, że nie chcesz już prowadzić, tak nieatrakcyjnego życia jak oni.

MOJA RADA – MASZ SWOJĄ DROGĘ, KTÓRA WYNIKA, Z TWOICH WEWNĘTRZNYCH PRZEKONAŃ – IDŹ NIĄ, NIE SŁUCHAJ TYCH KTÓRZY OD NIEJ CIĘ ODCIĄGAJĄ.

Zakładam, oczywiście, że wybierzesz taką drogę która, nie będzie w żadnym, wypadku wkraczała w czyjeś dobro 😉 Bo jeśli czyimś kosztem, chcesz być szczęśliwy, to nie dobrze – nie sądzisz?

 

Podsumowanie

Na koniec podsumuję co chciałem tutaj w tym artykule przekazać światu:

 

  • Jedną z rzeczy która pomaga czuć się szczęśliwym człowiekiem, jest robienie tego co w głębi duszy sprawia nam radość
  • Czasami niestety jest tak, że to co sprawia nam radość nie jest wstanie dostarczyć nam zarobku, wtedy warto zarabiać na czymś takim co jest lepsze niż nasza obecna praca i daję inne możliwości jak np.: więcej wolnego czasu, większe zarobki, większa elastyczność.
  • Musimy cieszyć się z każdej chwili, podczas której jesteśmy na swojej drodze, którą postanowiliśmy iść. Dużo więcej radości niech dostarcza nam, sama droga, niż ewentualny efekt końcowy
  • Jeśli coś nam nie odpowiada, zamiast narzekać, lepiej jest zmienić do tego nastawienie
  • Odrzućmy wszelkie rzeczy które mają na nas negatywny wpływ, a jeśli znamy już swoją drogę, to przestańmy słuchać innych, tych którzy przekonują nas do swoich jedynie słusznych racji
  • Nie narzucajmy innym swojej drogi, jeśli coś nam się nie podoba, to pokażmy samym sobą zmianę. Akceptując wybory innych.
  • Nie szukajmy tego najprawdziwszego szczęścia na zewnątrz, tylko w samym sobie. We własnym postrzeganiu siebie.

 

KLIKNIJ I POBIERZ DARMOWEGO E-BOOKA

 

Podziel się tym wpisem

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *