Systematyczne oszczędzanie? Czyli jak zarabiać na tym co i tak robimy!

systematyczne_oszczędzanie1Dziś wpis z serii szeroko pojętego oszczędzania pieniędzy. Teoretycznie każdy wie, że oszczędzać warto. W końcu istnieje mnóstwo na to sposobów i dotyczą one najróżniejszych dziedzin naszego życia.. a to gaś światło, jak nie ma potrzeby aby się świeciło ..a to wodę zakręcaj, żeby tak nie leciała ..a to kupuj tyle ile musisz, najlepiej z wcześniej przygotowaną listą, ..a to przestań kupować tyle tych ciasteczek i cukiereczków ..a to rzuć palenie – oczywiście jak palisz, ..a to jeździł samochodem oszczędniej ..a to kupuj z przecen ..a to rób kilka herbat z jednej saszetki …i tak można wymieniać i wymieniać, bo tych sposobów jest naprawdę mnóstwo – pewnie nawet nieskończenie wiele!

W tym artykule, chciałbym zaproponować kilka takich stosunkowo prostych metod, na to systematyczne oszczędzanie. Będą one dość łatwe, bo polegają na tym aby robić to co i tak robimy (czy też musimy zrobić), tylko w taki sposób, aby przy okazji trochę tej gotówki odzyskać. Szczerze? To nasze życie przez te sposoby pewnie jakoś oszałamiająco się nie zmieni – w sumie pewnie nawet nie zauważymy żadnej zmiany (poza oszczędzeniem pieniędzy :)), bo to nie będą tak drastyczne metody jak np. rzucenie palenia – wiadomo skutkiem „rzucenia” jest spora oszczędność.. tylko żeby tego dokonać, no to wiesz, nie tak prosto .. no trzeba „trochę” ze sobą powalczyć. Baa! Niekiedy trzeba stoczyć wielką batalie. Tutaj o metodach, gdzie tej „batalii” toczyć nie trzeba, a zaoszczędzić i tak można.

To co? Ruszajmy!


Przestań dorabiać banki – zacznij na nich zarabiać!

 

Jeśli oczywiście je dorabiasz 🙂

W dzisiejszych czasach większość z nas posiada konto bankowe. Brak konta w banku jest coraz częściej postrzegane jako coś dziwnego.. Cóż, świat idzie na przód.. dziś już płacić można telefonem. Cuda się dzieją. Zasada jest jednak ciągle taka sama. Na kontach bankowych nie można tracić, na nich trzeba zarabiać! Jak jest u Ciebie, czy kosztuje Cię coś jego prowadzenie? Może nie płacisz nic? Czy może jeszcze na nim zarabiasz?

Moje zdanie na ten temat? Konto bankowe MUSI być darmowe i już. Płacić komuś za to, że trzyma naszą kasę? To chyba jakiś żart, a już w ogóle absurdalna jest opłata za sprawdzenie stanu środków konta w bankomacie (nie wiem czy jest jeszcze gdzieś coś takiego jest, ale kiedyś wiem, że niektóre banki pobierały za to opłatę). To tak jakbyś dał znajomemu portfel i płaciłbyś mu za to, że on by Ci mówił ile masz kasy w portfelu.. śmieszne trochę.

Ustalmy, banki mają dużą korzyść na tym, że w ogóle chcemy trzymamy u nich swoją forsę, dlatego jeszcze płacenie im za cokolwiek jest nierozważne.. moim zdaniem przynajmniej. To one, w jakiś sposób, mają wynagradzać nam to, że właśnie u nich trzymamy swoje ciężko zarobione pieniądze!

Jak tutaj zarobić? Jak tutaj można rozpocząć systematyczne oszczędzanie? Po pierwsze lojalność tutaj nie popłaca! Kto powiedział, że całe życie musimy być w jednym banku? Banki nie doceniają stałych klientów – przynajmniej bardzo rzadko to robią. Co innego jeśli chodzi o tych nowych. Tych to bardzo szanują. Tutaj od czasu to czasu kuszą promocjami, czasami są one naprawdę bardzo atrakcyjne. Polegają głównie na tym, że można otrzymać różne profity za to, że założymy konto w danej instytucji finansowej i wykonamy jakieś transakcje bezgotówkowe. Wniosek? Najlepiej mieć konto tam gdzie w danej chwili się to najbardziej opłaca – najlepiej nas do tego zachęcą.

Według mnie konto musi być całkowicie darmowe. Czy z niego korzystamy, czy z niego nie korzystamy. Ma być bezwarunkowo darmowe i już! Chociaż niestety niewiele jest takich kont na rynku. Zazwyczaj jest tak, że musimy spełnić jakieś wymogi, minimalne wpływy w miesiącu, czy też wykonać ileś tam płatności kartą w ciągu danego miesiąca – jak te wymogi nie są zbyt wygórowane to jeszcze pół biedy. Gorzej jak są tak wygórowane, że tych warunków nie spełniamy i w konsekwencji płacimy za konto – najlepiej jest je wtedy zmienić. Baa! Wręcz trzeba to zrobić! No chyba, że coś innego Cie tam trzyma, tylko co? Ładny motyw bankowości elektronicznej?

Jak na koncie zarabiać? Założyć je wtedy kiedy jest jakaś dobra promocja.. i teraz ważne, uważam, że dobre konto bankowe powinno mieć coś takiego jak „MONEY BACK”. Polega to na tym, że otrzymujemy zwrot części gotówki za transakcję dokonane kartą (bądź BLIKIEM). Czyli płacisz sobie za zakupy kartą, powiedzmy jest to 100zł i otrzymujesz zwrot np. 2% i te 2zł wraca do Ciebie.. oszczędzasz? Tak! ..a robisz to co i tak byś zrobił? No tak 🙂

Zróbmy szybki przegląd rynku. Jakie konta są aktualnie całkowicie darmowe? Całkowicie darmowe w moim rozumieniu oznacza, że nawet nic na nim nie robiąc nie musimy ponosić żadnych opłat.

Nest Bank – Konto osobiste. Korzystanie z tego konta jest całkowicie darmowe.. czyli nie musimy spełnić żadnych warunków aby to konto nic nas nie kosztowało. Prowadzenie konta, korzystanie z karty, wypłaty ze wszystkich bankomatów, korzystanie z bankowości elektronicznej, to wszystko mamy za 0zł.

Idea Bank – Konto Osobiste. Identycznie sytuacja wygląda w przypadku konta tego banku. Tutaj również żeby konto nic nas nie kosztowało nie musimy spełniać żadnych warunków.

Co ciekawe oba powyższe banki dają możliwość otwarcia konta w pełni przez internet, w 5-10 min. Te dwa konta bym na dzień dzisiejszy polecał.. tylko nie dlatego, że lubię te banki i jestem im wierny. Nie.. dlatego, że w danej chwili dają możliwość konta za bezwarunkowe 0zł, a to się nie często zdarza. Jak zmienią swoją ofertę to przestane je polecać, wiadomo 🙂

Te powyższe konta były z tych co nie zabierają, ale też i nic w zamian nie dają. Czasami są promocje o tyle ciekawe, że nie dość, że nie zabierają, to jeszcze i coś dają.. i te promocje uważam, że są warte zainteresowania.

Co my tutaj, na daną chwilę, mamy:

Ostatnio mBank zaprezentował ciekawe promocje na swoje konta.

Pierwsza ich promocja dotyczy konta mBank – eKonto standard. Ta promocja daje zarobić nawet 650zł. Polega ona na tym, że daje wspomniany już Money Back w wysokości 4% od każdej bezgotówkowej transakcji. Maksymalnie 130zł na miesiąc. Jak zarobić na tej promocji? Warunek podstawowy, trzeba sobie założyć to konto wraz z kartą debetową. Warunek drugi, trzeba zasilić konto kwotą min. 1000zł. Warunek trzeci, trzeba dokonać zakupów na kwotę min. 250zł, warunek czwarty trzeba przynajmniej raz w miesiącu zalogować się do ich aplikacji mobilnej. Jak te warunki są spełnione w danym miesiącu, to od każdej transakcji mamy ten zwrot 4%. Czyli maksymalnie w danym miesiącu od 3250zł możemy odzyskać Money Back w wysokości 130zł. Czyli im więcej wydamjemy, tym więcej może to nas wrócić.. i to jest promocja dla osób, które wydają. Ci co nie wydają, nie zarobią, tym bardziej polecam konta bezwarunkowo darmowe. Jaki jest haczyk? Korzystanie z karty jest darmowe, gdy wykonamy 5 transakcji w miesiącu.. w innym przypadku te 4zł trzeba zapłacić. Ale to promocja dla co i tak i tak wydają 🙂

Mbank ma jeszcze drugą promocję. Łatwiejszą, ale taką która daje zarobić mniej. Chodzi o mBank eKonto m. Tutaj można zgarnąć 110zł. Jak tego dokonać? Trzeba otworzyć konto wraz z kartą. Trzeba wykonać min. 8 transakcji bezgotówkowych w danym miesiącu, jeśli to się wydarzy w następnym miesiącu otrzymamy 55zł. W miesiącu kolejnym można tego dokonać powtórnie. Czyli znowu dokonujemy min. 8 transakcji bezgotówkowych i w następnym miesiącu zgarniamy 55zł nagrody. Co łącznie daje nam właśnie te 110zł.

Żeby nie było z kolorowo są oczywiście haczyki 🙂 Konto to jest całkowicie darmowe dla osób w wieku 13-20 lat. Natomiast osoby w wieku 21-24, mają korzystanie z karty darmowe, ale pod warunkiem, że w danym miesiącu dokonają min. 5 transakcji bezgotówkowych. Inaczej muszą zapłacić 4zł. Zaś osoby w wieku 25+ z kartą mają podobną sytuacje, dodatkowo prowadzenie konta jest darmowe, ale tylko gdy comiesięczne wpływy wyniosą min. 1000zł, Inaczej jest to 5zł.

Podsumowując, promocja dobra dla osób młodszych i takich które spełnią warunki 🙂

..i na tym byśmy zakończyli ten wątek związany z kontami, bo trochę aż za dużo tej promocji wyszło.. 

<Jeśli któryś z banków zaoferuje coś naprawdę ciekawego, to będę ten wpis aktualizował>

 

Programy Lojalnościowe

 

Oczywiście, nie chodzi tutaj o jakieś zbieranie punktów, za które potem otrzymujemy nagrody, bo to jest wręcz śmieszne. Żeby tam nazbierać na coś wartościowego, to trzeba by było zbierać na to chyba całe życie. Mowa tutaj o projektach naprawdę ciekawych. Takich, które dają REALNY ZWROT GOTÓWKI, a nie jakieś punkty. Zasada jest prosta, robimy zakupy w jakimś sklepie i otrzymujemy zwrot pieniędzy, ponieważ dany sklep jest zapisany do danego programu lojalnościowego, a my w tym programie jesteśmy. Na zachodzie tego typu projekty są bardziej popularne niż u nas. Na Polski rynek zaczynają one dopiero wchodzić. Takim najciekawszym znanym mi projektem jest refunder.pl. Jest tam zapisanych ponad 600 sklepów internetowych (i nie tylko internetowych!), od tych mało znanych po naprawdę rozpoznawalne marki. Jeśli kupujemy za pośrednictwem tego programu lojalnościowego, to jest nam zwracany jakiś % wydanej na zakupy gotówki (nie punkty tylko gotówka), są tam też i inne wartości dodane, ale nie będę się powtarzał, więcej napisałem na ten temat w tym artykule.

 

Kupujesz? Skorzystaj z kuponów!

 

Jeśli planujemy jakiś zakup, to warto rozejrzeć się czy aktualnie nie ma jakiś rabatów czy kuponów, dzięki temu będziemy mogli zrobić zakupy taniej. Można wpisać w wyszukiwarkę: „nazwa sklepu” + kupony / rabaty / zniżki. Dobrym pomysłem może być korzystanie z jakiejś ciekawej aplikacji czy strony, która jest zbiorem wielu takich ciekawych promocji. Ciekawym i nie wiem czy nie największym projektem tego typu jest aplikacja Qpony, można ją ściągnąć na swój telefon.Ta aplikacja jest to takie miejsce w którym gromadzone są różne kupony, rabaty, zniżki czy nawet gazetki promocyjne. Podzielone są one na wiele kategorii od jedzenia po elektronikę.  Warto tam zerknąć gdy wybieramy się na jakiekolwiek zakupy, może akurat będzie jakaś ciekawa promocja? Więcej o tej aplikacji można poczytać na ich stronie Qpony.pl. 

 

Ubezpieczenie samochodowe

 

Wiadomo, w Polsce każdy samochód ma obowiązek posiadania Ubezpieczenia samochodowego OC. Pytanie po co przepłacać? Jeśli bierzemy ubezpieczenie tylko OC, to sprawa jest prosta im taniej tym lepiej. Jak dobieramy jakieś dodatkowe ubezpieczenia typu AC, minicasco czy NNW, to tutaj na więcej rzeczy już trzeba zwrócić uwagę, w zależności od potrzeb. Jednak zasada generalnie jest taka, im wcześniej zaczniesz szukać, tym tańsze znajdziesz. Warto już 1-2 miesiące wcześniej zacząć rozglądać się za najatrakcyjniejszą ofertą. Są chociażby różne porównywarki w internecie.

Jak tu zaoszczędzić jeszcze inaczej? Czasami, wcześniej już wspomniane banki mogą współpracować z jakąś ubezpieczalnią i dzięki temu, że mamy u nich jakiś produkt finansowy, to w zamian możemy mieć ubezpieczenie komunikacyjne, w zaprzyjaźnionej firmie, dużo taniej. Ja tak właśnie znalazłem najtańszą ofertę, wkrótce na blogu opiszę dokładniej ten sposób. W skrócie, założyłem konto, nie biorąc karty do niego (bo bez karty za darmo!), a jak już miałem to konto, to miałem dostęp do dużo lepszej oferty jednej z firmy świadczącej usługi ubezpieczeniowe. Nie wiem jak sytuacja wygląda na całym rynku, ale może być wiele takich sytuacji, że będąc w firmie X mamy możliwość skorzystać z dużo lepszej oferty w firmie Y. Wtedy warto skorzystać z usług firmy X, po to aby mieć taniej usługi firmy Y. Byle nam się to kalkulowało, żeby nie wyszło, że nasze uczestnictwo w firmie X będzie więcej nas kosztowało niż zaoszczędzona kwota w firmie Y 🙂 Ale zainteresować się tym tematem warto!

systematyczne_oszczędzanie12pozbycie się samochodu to duża oszczędność, ale liczy się jeszcze wygoda
Tańsze korzystanie z telefonu

 

Może i dla wielu ten wątek nie będzie niczym odkrywczym, aczkolwiek moim subiektywnym zdaniem, to i tak wiele osób zdecydowanie przepłaca na usługach firm operatorów telekomunikacyjnych. Sądzę, że i w tym sektorze można poszukać sporych oszczędności, czyli rozejrzeć się za pakietami, zobaczyć co oferuje konkurencja, spojrzeć czy przypadkiem nie płacimy za coś czego nie używamy.

Ja np. mam telefon na kartę, w firmie Orange, która wcale nie jest najtańsza na rynku. Co miesiąc korzystam z pakietu za 35zł, w nim mam nielimitowane sms i rozmowy do wszystkich sieci (stacjonarne też) + 5GB internetu do wykorzystania (gigabajty otrzymujemy tutaj od stażu). Mi to w zupełności wystarcza, a nie płace jakoś strasznie dużo, są osoby, które za to samo płacą ze dwa razy tyle.. a ten pakiet i tak nie jest najtańszy na rynku! Chociażby, teraz sprawdziłem na stronie Orange ten pakiet i czytam coś takiego:

 

Jeśli przeniosłeś numer do Orange na kartę z innej sieci a Twój staż wynosi poniżej 12 miesięcy to za aktywacje usługi zapłacisz 28 zł oraz 28 zł przy każdym odnowieniu usługi co 31 dni.

 

Czyli „nowi” mają ten pakiet nieco taniej.. na to wychodzi, że i tutaj zasada jest taka jak w przypadku banków, czyli nowi klienci są na lepszych warunki niż stali klienci..

Uważam, że tutaj możemy sporo zaoszczędzić. Chociażby płacenie co miesiąc w abonamencie po 70zł czy nawet więcej jest troszkę wygórowaną sumą, chociaż wiadomo głównie płacimy ratę za telefon – to już głębszy problem. Zastanów się czy ten abonament Ci się opłaca.. Ja akurat jestem przeciwnikiem abonamentów, nie wiem ja Ty 🙂 Chodzi o to, żeby zastanowić się czy za dużo nie wydajemy na korzystanie z telefonu. Warto dopasować ofertę do swoich potrzeb. Nie jestem jakimś ekspertem w tej dziedzinie, ale wiem jedno przepłacać tutaj nie warto, pojawia się coraz więcej nowych operatorów, którzy oferują naprawdę niskie kwoty, a mamy niemal wszystko bez limitu.. sms, mms, dzwonienie i internet, w cenie 20-30zł / na miesiąc, nie wiem tylko jak z jakością…

Tyle z moich propozycji na takie systematyczne oszczędzanie 🙂

..a czy Ty znasz jakieś ciekawe sposoby na takie, nazwijmy to, ciekawe sposoby na oszczędzanie polegające na tym, że robimy to samo tylko w inny, tańszy sposób? Fajnie jakby ten artykuł się „powiększył” o nowe metody!

 

KLIKNIJ I POBIERZ DARMOWEGO E-BOOKA

 

 

Podziel się tym wpisem

    19 odpowiedzi do artykułu “Systematyczne oszczędzanie? Czyli jak zarabiać na tym co i tak robimy!

    1. Julia S.

      Niezniszczalna metoda- nie chodzić na zbyteczne zakupy, a jeśli już takie są to lepiej z kimś, kto szybko sprowadzi na ziemię tekstem ,, a po co Ci to! ” czy ,, Szafka już się nie zamyka ”.
      Zauważyłam, że jak idę na zakupy to zawsze mniej kupię na targu. Wtedy ktoś mi coś podaje, za mną jest kolejka… i nie mam czasu tak jak w większych sklepach żeby wszystko pooglądać, czy dojść po 2 godzinach do wniosku ,, a może jeszcze to, to, to, a w sumie tego na liście nie było, ale co tam…”.
      Z kuponów pomimo, że mam takie aplikacje – nie korzystam. Z prostego powodu… dla takiego wstydziocha jakim jestem ja, nie ma nic na świecie gorszego niż tekst ,, my nie akceptujemy ” i postawienia w niezręcznej sytuacji. 🙂

      1. Rafał Wrzosek Autor

        Metody dobre.. ja w artykule skupiałem się na takich, które polegają na robieniu tego co i tak robimy tylko tak żeby oszczędzać 🙂

        Nie bardzo tylko rozumiem o co chodzi z tymi kuponami, jak to „my nie akceptujemy” muszą akceptować, skoro jest taka promocja u nich w sklepie. Nie można puścić reklamy na całą Polskę, że sprzedajemy np. kaszankę 5 zł/kg, a jak już klienci przyjdą do sklepu to powiedzieć im: „nie to taki był tylko żart” 🙂

      1. Rafał Wrzosek Autor

        Pewnie dlatego, że i trochę pracy musimy w to jednak włożyć, a wiadomo jak to jest.. jak nie trzeba czegoś zrobić to tego nie robimy 🙂

        Lepiej machnąć ręką i przedłużyć ubezpieczenie na auto u tych samych, przecież nie damy im nie zarobić!

    2. Marzena Kud

      Pracuję od 9 lat w banku, więc z pewnych względów nie będę się odnosić do samych ofert, które przedstawiłeś. Gratuluję natomiast wiedzy i szeroko otwartych oczu, bo prawda jest taka, że dzisiaj klient może przebierać w ofertach i usługach i często korzysta z tych mniej korzystnych tylko w powodu lenistwa, przyzwyczajenia i braku wiedzy. świetnie, że tak rzeczowo podszedłeś do tego wpisu, myślę, że wielu osobom da do myślenia, ile mogą zaoszczędzić w skali roku zmieniając np konto:) A moje sposoby na oszczędzanie? stałe zlecenia, zakupy internetowe, eliminowanie opłat tam, gdzie się da, świadomy konsumpcjonizm:) PS. wiesz, ile można zaoszczędzić nosząc swoje jedzenie do pracy?:)

      1. Rafał Wrzosek Autor

        Wiem 🙂 Jak jeszcze chodziłem do „normalnej” pracy, to tak właśnie robiłem 🙂
        Twoje sposoby też ciekawe, chociażby zakupy w sieci, można przecież sprawdzić ceny w porównywarkach i już mieć pogląd gdzie będzie coś kosztowało taniej, a gdzie drożej.

    3. Weronika

      Czuję się zmotywowana do zmiany mojego banku, gdzie niby płacę tylko 1zł/mc ale tak naprawdę nie ma w nim żadnych korzystnych ofert np. lokat, czy MONEY BACK o którym piszesz. A z Qponów korzystam, czasem trafi się na coś co akurat mnie zainteresuję, ale czasem też skusi się człowiek na coś niekoniecznie niezbędnego :). Pozdrawiam serdecznie

    4. Wenus z Marsa

      stram się odkąd urodziła sie moja córka korzystać z kasy z rozwagą. Choć nie ukrywam, że długoterminowe programy oszczędnościowe w moim przypadku i tak najlepiej się sprawdzają, poza tym mam tak, że jak tu np na zakupach jedzeniowych przyoszczędzę wydam na bluzkę 😛 itd. a jak mam w mc przelać 1000 zł na oszczędnościowe konto to przeleje. wolę mięć taki „przymus”

    5. LIFESTYLERKA - Żyj zdrowo & Aktywnie

      Zgadzam się konto powinno się mieć darmowe. Poza tym szukanie oszczędności w codziennym życiu, to świetny sposób na zaoszczędzenie pieniędzy. U mnie sprawdza się np. robienie listy zakupów – kupuje tylko to co na niej, a nie wrzucam do wózka wszystkiego, co mi wpadnie w oko. Poza tym książki staram się nie kupować w księgarni, tylko używane w internecie.

      1. Rafał Wrzosek Autor

        O właśnie, z tymi książkami dobry sposób. Co za różnica czy książka stara czy nowa, liczy się jej przesłanie, a te stare nawet lepiej się czyta, bo kartki są lepiej wyrobione i się tak nie zamykają.

    6. Marta K

      Nie płace za prowadzenie konta, a telefon mam na kartę 🙂 Pierwsze kroki poczynione. Resztę wprowadzę w życie stopniowo :).

    7. Claudia

      Wartościowe porady! Ja też się zgadzam, że konto powinno być całkowicie za darmo, ale nie wiedziałam, że takie istnieją! Dziekuję:) Z telefonu korzystam w ten sposób, że używam aplikacji Viber do kontaktów, zwłaszcza z osobami mieszkającymi w różnych krajach.

    8. Lena Wadera

      Próbowałam na wiele sposobów zmusić się do oszczędzania i wreszcie odkryłam, że najwięcej pieniędzy idzie na pozorne drobnostki za 3 i 5zł, których nigdy nie miałam oporu kupować, bo to przecież tylko…no właśnie: 3 i 5 zł. A grosz do grosza… 🙂

      Na szczęście od dwóch miesięcy w ramach mojego prywatnego eksperymentu wydaje max. 10zł dziennie. Zaoszczędziłam w ten sposób prawie 1000zł i podkręciłam swoją kreatywność, bo niekiedy trzeba się mocno nagimnastykować umysłowo, by tak minimalne finansowo życie było miłe do przeżycia 🙂 Oczywiście nie mówię tutaj o rachunkach i innych comiesięcznych finansowych zobowiązaniach, tylko o codziennych zakupach, na które, jak ostatnio zauważyłam, wydawałam zdecydowanie więcej, niż musiałam. Świetny wpis, pozdrawiam!

    9. Women's World

      Myślę, że w przypadku bankowości trzeba trzymać rękę non stop na pulsie. Sprawdzać oferty i wybierać te najbardziej atrakcyjne. Od studiów posiadam rachunek w jednym z banków. Ostatnio dostałam telefon, że no wypada zmienić profil konta bo już jestem dawno po studiach. Oferta jaką mi przedstawiono wywołała u mnie salwę śmiechu 🙂 Płatne wszystko, niezależnie od obrotów na koncie.

    10. zebza

      ciekawe rady. ja skupiam się na tym żeby rozsądnie robić zakupy, bo zauważyłam, że tu najwięcej przecieka mi przez palce. przy takich codziennych, jedzeniowych rzeczach, których nie potrzebuje w danej chwili, ale kupuje na zaś, przez co „spiżarka” rozrasta się zupełnie bez sensu 😉

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *