Jaka jest Twoja wymarzona praca? Najwyższy czas to ustalić!

Jaka jest Twoja wymarzona praca? Najwyższy czas to ustalić!

W życiu każdego, normalnego człowieka, prędzej czy później, przychodzi taki moment, że musi zacząć samodzielnie zarabiać pieniądze. Po prostu jest to niezbędne do tego by móc jakoś funkcjonować, w tym materialnym świecie. Świat został tak wykreowany, że początkowe lata życia przeznaczamy na pobieranie nauk, w najróżniejszych placówkach edukacyjnych. Powiedziano nam, że im lepsze wyniki tam będziemy osiągać, tym potem będziemy mieli szansę na lepszą pracę.. a lepsza praca to i lepszy byt, dopowiadają różni znawcy życia. Pracodawca będzie chciał nas bardziej przyjąć do swojego zakładu, ponieważ ma on potwierdzenie, że ten “zawodnik” lub “zawodniczka”, posiada jakąś tam wiedzę i bardziej się “nadaje” do pracowania w JEGO zakładzie.

Ciekawostka: To i tak jest mit. Dziś już mało który pracodawca zwraca na to uwagę, zaczęli się orientować, że jak ktoś skończył jakieś szkoły, to wcale nie oznacza to, że wniesie on realną wartość w rozwój jego firmy.. a to tak naprawdę interesuję rozważnego pracodawca – CO FAKTYCZNIE POTRAFISZ albo CO MOŻESZ WNIEŚĆ BY MOJA FIRMA LEPIEJ SIĘ ROZWIJAŁA. Dlatego w pierwszej kolejności patrzą na doświadczenie i na to jakie ktoś ma realne umiejętności (nie mylić z certyfikatami!)..  

Ogólnie już kiedyś wyrażałem swoją opinie nt. szkolnictwa – zapraszam do przeczytania tego artykułu 🙂

 

Jaki sposób zarabiania pieniędzy jest nam proponowany?

Powiedzmy sobie, jasno i wyraźnie, jak każe nam się zarabiać pieniądze, czy jest to atrakcyjny sposób i czy faktycznie tak musi być? Cała narracja podpowiada nam, od najmłodszych lat, że NAJLEPSZĄ drogą  (niektórzy nawet głoszą, że JEDYNĄ!) prowadzącą do zarabiania pieniędzy jest CHODZENIE DO PRACY I BYCIE PRACOWNIKIEM ETATOWYM

To chodzenie do pracy, ma polegać na tym, że musimy przebywać w określonym miejscu, w określonych godzinach, wykonując powierzone przez przełożonego zadania. Po prostu, masz zamieniać czas na pieniądze. Wymiana polega na tym, że oddajesz 5 dni wolności i stajesz się niewolnikiem, a w zamian dostajesz 2 dnia bycia wolnym, wtedy nie jesteś niewolnikiem. 

Wykombinowali sobie cały system, który przekazuje tą mętną EDUKACJĘ ETATOWĄ, która później robi z Ciebie pokornego niewolnika i nawet boisz się pomyśleć, że mógłbyś zarabiać inaczej. Twierdzą, że im więcej zdobędziesz tytułów naukowych, im więcej szkół ukończysz, czy im więcej dostaniesz w życiu “piątek”, tym większą będziesz miał szansę, na otrzymanie jak najlepszej pracy.. dobrze płatnej pracy, zaznaczmy. Czyli uczy się nas, od najmłodszych lat, że warto się jak najlepiej uczyć, ale tylko po to, by być jak najlepszym pracownikiem najemnym czyli takim który pracuje dla kogoś. Nie mówi się o tym, by uczyć się tego co pozwala zarabiać bez asysty pracodawcy. Nie! Edukacja etatowa przyzwyczaja nas do roli “zatrudnionego”, nie “zatrudniającego”.  Zawsze to ktoś inny ma być szefem. Ty masz być dobrym pracownikiem.. który niestety często również jest przy okazji wyzyskiwany. 

wymarzona_praca2
Czy praca etatowa jest odpowiednio wynagradzana?

 

Moja wymarzona praca?

W wieku szkolnym zaczęło mi się nie podobać to, że wtłacza mi się tą podejrzaną edukację etatową. Czułem, że nie chciałbym w dorosłym życiu, być przeciętniakiem czyli zwykłym pracownikiem etatowym, czyli pracować w taki sposób żeby być gdzieś, w określonych godzinach, wykonując powierzone zadania. W tym schemacie, nie podobało mi się głównie to, że wszystko miałoby się kręcić wokół zarabiania na życie, a więc chodzenia do pracy.

No bo jak wygląda życie typowego dzisiejszego człowieka? On żyje, a praca jest dodatkiem? Czy może pracuje, a życie jest dodatkiem? No właśnie! Jak ktoś ma pracę którą go zadowala, to jeszcze problemu nie ma. Według badań takich ludzi jest ok. 5%. Gorzej jak za pracą nie przepadasz i pewnie tak jest skoro to czytasz.. Fakt, szczęście człowieka musi wypływać z jego wnętrza. Jednak, gdy większość dnia musisz przebywać w nielubianym miejscu, to jak tu być szczęśliwym człowiekiem? Zadanie to robi się dużo trudniejsze, a chodzi o to by sobie je ułatwiać, a nie utrudniać.

Wracając do mnie.. i tak musiałem przejść ten niewdzięczny etap pracy na etacie. Byłem mięczakiem i robiłem to co wszyscy. Nie wierzyłem, że mógłbym zarabiać inaczej. Przecież wszyscy wokół mówili, że się nie da. Co prawda, coś tam słyszałem o własnej działalności, ale często dopowiadano też, że aby tak zarabiać, to trzeba wykorzystywać innych.. ukształtowało to we mnie negatywne przekonania. Oczywiście jest dużo wyzyskiwaczy, ale dopóki są chętni do takich prac, to i tego typu pracodawcy będą mieli się dobrze. Jednak nie ma co drążyć tego tematu, świat nie jest czarno-biały i każdy przypadek jest inny i nie każdy zatrudniający to wyzyskiwacz!

 

Powiedziałem dość i ustaliłem jaka jest moja wymarzona praca!

Coraz bardziej zaczęło mi się nie podobać to “tradycyjne zdobywanie pieniędzy”. Coraz bardziej czułem się przytłoczony i nie bardzo wiedziałem co dalej ze sobą począć. Żenujące było to, że zacząłem coraz bardziej narzekać i oczekiwać zmiany od wszystkich wokół, a nie od siebie.. ależ to jest żałosne podejście, wstyd mi jak to nawet teraz piszę! Jednak na szczęście w końcu się przebudziłem i zrozumiałem, że moje życie zależy ode mnie. Zacząłem wtedy zadawać sobie pytanie:

Rafał chłopie, a co Ty tak w ogóle chcesz? Gdzie chciałbyś pracować?

i im dłużej zacząłem się nad tym zastanawiać, tym coraz bardziej zacząłem sobie przypominać, że przecież ja nigdy nie chciałem zarabiać pracując na etacie. Oczywiście nie jestem przeciwnikiem pracowania (roszczeniowa postawa, że chce coś dostać za nic, też jest skrajnie żałosna). Problemem jest to uwiązanie, jakim jest etat.

W takim razie dlaczego zacząłem iść tą drogą? Dlaczego nie zrobiłem w swoim życiu wszystkiego by być zadowolonym ze sposobu w jaki zarabiam pieniądze? By być jak najbardziej wolny? By życie nie kręciło się wokół pracowania? A no dlatego, bo byłem mięczakiem który boi się opinii innych. Może też dlatego, że brakowało mi wiary w siebie? Może dlatego, że wszyscy mówili, że tak się nie da i podpowiadali, że jedyne co mogę zrobić, to podnieść swoje kwalifikacje za pomocą oficjalnego szkolnictwa, wtedy będę miał jedynie szansę na dostanie, lepszej pracy. Parę składowych się na to złożyło – złe przekonania, brak wiedzy, brak charakteru.. 

Zrodziło się w mojej głowie twarde postanowienie, że zrobię wszystko by samodzielnie sprawdzić, czy da się zarabiać pieniądze w sposób który mnie zadowala. Musiałem wcześniej zweryfikować swoje przekonania z tym związane. Co też nie było łatwe. Po tej weryfikacji, zmianie nastawienia, innego spojrzenia na życie, otwarciu się na inne rozwiązania zrozumiałem, że na początku muszę zdecydować czego ja właściwie chce od swojego życia oraz jak chciałbym by moja praca wyglądała.. czyli jaki sposób zarabiania pieniędzy by mnie tak właściwie zadowalał oraz wszystko co z tym związane, jak np. zarobki, ilość czasu poświęcanego na pracę, stosunek między pracownikami, wartości jakimi w tej pracy chciałbym żeby się kierowano itd. Wiesz co się okazało? Że ja tak naprawdę chce prawdziwej WOLNOŚCI! To wynikało z moich wewnętrznych przekonań, a nie z tego co mi powiedziano, że będzie dla mnie najlepsze.

Od razu powiem, że nie często dzieliłem się tym z innymi, gdyż nie chciało mi się ciągle słuchać tego typu wypowiedzi:

No Rafał dobrze mówisz, ale wiadomo jakie jest życie. Tak się nie da. Takie jest życie, że musisz codziennie zasuwać do roboty i tyle. W naszym kraju to wiadomo jak swój biznes założysz, to państwo tak cie udupi, że jedynie wyzyskując innych będziesz mógł coś zarobić, a bez znajomości to i z tym ciężko.

Postanowiłem, że sam chce być kowalem swojego losu i sprawdzę co się stanie. Nie wierzyć na słowo, tylko samemu to sprawdzać!

Poza tym, że uznałem iż warto walczyć o WOLNOŚĆ.. ustaliłem jak chciałbym by moja praca wyglądała, gdybym mógł to w 100% sam ustalić.. czyli tak, chciałbym aby moja praca nie była monotonna, aby każdy dzień był inny od poprzedniego. Chciałem, aby nikt nie mówił mi, co danego dnia mam robić i abym sam decydował ile czasu, każdego dnia przeznaczę na pracowanie.. ok, to jest właśnie wolność. Marzyłem o tym by tą pracę móc wykonywać głównie w dom, ponieważ uznałem, że za dużo czasu traci się na dojazdy czy powroty, szczególnie mieszkając w dużym mieście, nie mając pracy pod domem. Chciałem mieć pełny wpływ, na to z kim pracuję. Nie chciałem by moje zajęcie polegało na “odbębnianiu” jakiś godzin i nie wnosiło nic produktywnego. Nie chciałem przede wszystkim aby moje życie kręciło się wokół pracy. Moim zdaniem to nie jest cel naszego istnienia. Chciałem by praca nie była w centrum, by była tylko takim miłym dodatkiem w moim życiu.

Ustaliłem sobie również pewne wartości, czy wymagania, wobec pracy oraz współpracy z innymi ludźmi. Uznałem, że tym właśnie będę się kierował i chciałbym by kierowali się tym ludzie, z którymi w jakimś sposób łączy mnie to zarabianie pieniędzy.

  • Uczciwość. To co robię nie może opierać się na oszustwie, manipulacji, czy wyzysku. Najprościej oszukać kogoś, znaleźć jakiegoś frajera, czy osobę mniej zaradną życiowo, choć uczciwą i na niej się wzbogacać, na jej ciężkiej pracy, albo naiwności. Czy to jest sukces? Co z tego, że miałbym pieniądze, a co z sumieniem? W życiu trzeba mieć pewne wyższe wartości moralne! Bez tego nigdy nie ma takiej wewnętrznej radości, takiego wewnętrznego spełnienia! 
  • Współpraca, zamiast hierarchii – obie strony chcą! Co z tego, że ktoś będzie mówił do mnie szefie albo chociaż kierowniku? Czy zawsze musi być  hierarchia, walka o stołki, ta chora rywalizacja? To wszystko rodzi tylko konflikty. Czy bez tego się nie da? Nie chce mieć do czynienia z ludźmi którzy chcą władzy nad kimś. Często tacy toksyczni ludzie, tkwią lata w nielubianej firmie, na najniższych stopniach. Zamiast wziąć się za siebie, dążyć do jakiejś zmiany. To oni szukają tylko jakiejś ofiary, jakiegoś świeżaka, nad którym mogą mieć chwilową władzę. Bo on daje sobą pomiatać i oni dzięki temu mogą się dowartościować, że mimo iż są nikim w tej firmie.. to znaleźli kogoś kim mogą rządzić. Powiem krótko! Toksyczni ludzie niech się trzymają z dala ode mnie, nie mamy o czym rozmawiać! Tobie też życzę tego byś potrafił szybko rozpoznawać ludzi. Zasada dla mnie jest prosta, ja daje coś od siebie i druga strona daje coś od siebie. Dochodzi do wymiany wartości! Obie strony korzystają i chcą ze sobą przebywać, współpracować czy nawet mieć jakąś wspólną spółkę.. o to chodzi by mieć odpowiednich ludzi wokół siebie, a tych toksycznych natychmiast odcinać!
  • Szacunek. W sumie to ma związek z tym co napisałem powyżej. Prosta sprawa, szanujemy siebie nawzajem. Tak po prostu, jako ludzie.
  • Słowność. Jak ktoś “rzuca słowa na wiatr”, to nie chce mieć nic wspólnego z tą osobą, jeśli chodzi o kwestie biznesowe.
  • Pracować w 100% dla siebie, jednak nie kosztem innych. Pół roku pracujemy na państwo. Kolejne miesiące na pracodawców, a ile na siebie? Nie warto dorabiać się czyimś kosztem oraz niefajnie też pracować ciągle na kogoś. Dlatego za chwilę napiszę o moim największym odkryciu 🙂 
a Ty jakimi wartościami chciałbyś aby się kierowano w Twojej pracy?

 

Co zrozumiałem czyli informacja która była dla mnie przełomowa!

Pod wpływem zdobywanie wiedzy, obserwacji świata, ciągłego wyciągania wniosków, rozmów z wieloma ludźmi i robienia przeróżnych rzeczy w Internecie, doszedłem w końcu do wniosku, że wymarzoną pracę, która daje poczucie spełnienia i docelowo WOLNOŚĆ.. że takie coś jedynie da się osiągnąć mając coś całkowicie swojego. Swoją działalność, swój biznes – jak zwał tak zwał. Praca etatowa to niewolnictwo w przebraniu i tam NIE DA SIĘ tego osiągnąć. Podobnie jakieś dołączanie do internetowych biznesów, np. typu MLM. Tu może się wydawać, że masz coś swojego. Jednak wcale tak nie jest. To iluzja, pracujesz tylko na dobrobyt właściciela i dostajesz jedynie jakieś ochłapy. Na etacie masz płatne za godzinę. Tutaj płacą Ci jakiś ułamek ze swoich zysków.. opowiadając przy tym jakieś bajki o Wolności Finansowej.  

I teraz najważniejsza rzecz jaką zrozumiałem! Nikogo nie obchodzi to, że ja chce mieć swój biznes, że chce być wolny, że chce by mi się moje zajęcie podobało. Każdy ma to gdzieś. Nikt Ci tego nie zasponsoruje bo Ty tak chcesz. Nasz produkt bądź usługa jest po to żeby zaspokajać ludzkie potrzeby. Żeby rozwiązywać jakieś problemy ludzkie. Żeby ułatwiać ludziom życie. Dając prawdziwą wartość innym, oni za to dopiero płacą.. i mają gdzieś nasze egoistyczne zachcianki.. podobnie szef w pracy. Chcesz zarabiać więcej na etacie, to zapytaj się szefa co możesz robić by firma miała większe zyski.

Czyli wniosek.. jak chcesz mieć wymarzoną pracę, sposób zarabiania pieniędzy, to przestań myśleć o sobie, tylko zastanów się co możesz dać wartościowego ludziom i im to daj! Dopiero wtedy jako skutek uboczny możesz spodziewać się tego, że Twoje zarabianie pieniędzy będzie zmierzało w kierunku takim, o jakim marzyłeś. Ja przez większość swojego życia tego nie wiedziałem, dlatego tak wielkie było to dla mnie odkrycie! 

 

Niewygodna prawda czyli dlaczego ciągle kręcisz się w kółko

Niemal każdy, Ty pewnie też, skupia się ciągle, na walce z tym, czego nie chce. Wytkanie błędów swojego pracodawcy. Ciągłe wskazywanie uchybień pracy, w której obecnie pracujesz. Pretensje do współpracowników, czy partnerów biznesowych, że nie pracują tak jak powinni. Tak tracisz cały czas energię, na walkę w zwalczaniu tego czego nie chcesz. Czy o to chodzi w życiu, by stać się mistrzem w wyszukiwaniu wad w swojej pracy? Nie! Czas byś zaakceptował obecny stan i odpowiedział sobie na tego typu pytania:

  • Czego ja właściwie, oczekuję od swojej pracy? 
  • Jak chciałbym zarabiać pieniądze – w niewolniczym trybie pracy, czy może inaczej?

 

Nie każdy narzeka na swoją pracę..

Nie uważam oczywiście, że każda praca na etacie jest zła i że nikt nie powinien tam pracować. Ja mówię, że dla mnie nie jest to dobra droga. Bo ja cenie sobie najwyżej WOLNOŚĆ.. im mam jej więcej, tym lepiej. Jak już wspomniałem tylko ok.5% ludzi jest w usatysfakcjonowana w pełni swoją pracą.. Jeśli Ty jesteś tym szczęściarzem, który przybija sobie piątki ze swoim szefem. Twoi koledzy i koleżanki z pracy, to fantastyczni ludzie. Ponadto robisz coś co sprawia Ci radość i są tacy którzy godnie Ci za to płacą.. to świetnie! Rób dalej to co robisz, o to chodzi. Chodzi o to wewnętrzne spełnienie i poczucie szczęścia! Jednak, według mnie, bez wolności jest to wręcz niewykonalne.. bo to, że dzisiaj coś Ci się podoba, to nie znaczy, że będzie tak jutro. A wolność daje to prawo wyboru! 

Podziel się tym wpisem

    Ten post ma 8 komentarzy

    1. Widzę, że lubisz pisać obszerne artykuły. Swoją drogą dobrze się czytało, sporo praktycznych wskazówek. Będę zaglądał tutaj.

      1. Dziękuje za dobre słowo!
        Chyba te 2000 słów z hakiem, to raczej nie aż takie obszerne artykuły 🙂 Nie za krótko, ale też i nie za długo. Chociaż w sumie, trzeba będzie urozmaicać.. raz pisać krócej, a raz dłużej 🙂

    2. Bardzo długo zastanawialam się nad tym co chcę robić… Wypaliłam sie zawodowo w tym co studiowalam i szukam. Na szczęście juz coraz bardziej sie klaruje 🙂 Pozdrawiam!

    3. “Jaka jest Twoja wymarzona praca? Najwyższy czas to ustalić!”

      Zdecydowanie tak! (zwłaszcza, gdy jesteś w wieku, w którym policjanci przechodzą na emeryturę 😉

    4. Bardzo fajny tekst, a szczególnie fragment: ” że takie coś jedynie da się osiągnąć mając coś całkowicie swojego.”
      Z wielką przyjemnością – potwierdzam te słowa 🙂

    5. Lubię swoją pracę ale nigdy nic nie wiadomo.

    6. Do teraz nie wiem dokąd mam zmierzać zawodowo. Strasznie to dołujące. Ale plus jest taki, że zaczęłam pisać, czyli spełniać swoje odwieczne marzenie. Będę szczęśliwa jeśli to będzie mój sukces zarobkowo-finansowy.

    7. Bardzo ciekawy tekst, warto czasem coś w swoim życiu zmienić, przynajmniej spróbować.

    Dodaj komentarz

    Close Menu