Czy większość ma rację? Czyli dlaczego nie warto naśladować innych

Czy_większość_ma_racjęTo jaka jest ta prawda, że większość ma rację czy, że jednak większość przeważnie, tej racji nie ma? Jak uważasz? Jeśli zapoznałeś się, z jakimiś moimi tekstami na tym blogu, pewnie nie zaskoczy Cię za bardzo to, że ja uważam, iż tam gdzie większość, tam racji zazwyczaj, jednak nie ma. Może nawet i zgodzisz się ze mną i powiesz, że też tak uważasz i nawet często słyszałeś tego typu stwierdzenia:

  • żeby iść swoją drogą…
  • aby słuchać głosu serca…
  • aby kierować się swoją intuicją…

i ja również, z tymi twierdzeniami bym się zgodził.

 

Większość = rozpędzone stado, zmierzające w przepaść?

 

Często porównuję ludzi, do stada rozpędzonych zwierząt, podążających bezmyślnie ładną, odnowioną drogą. Żadne zwierzę, z tego stada, nie widzi, że zmierzają oni prosto w przepaść. W końcu dobiegają do krawędzi drogi, jednak wtedy są już tak rozpędzeni, że nie są wstanie, się zatrzymać i zmienić trasy. Spadając dopiero widzą, ile jest ścieżek które omijają przepaść i prowadzą do naprawdę pięknych miejsc, jednak mało kto nimi podąża. Wszyscy idą tą główną, piękną, szeroką drogą, która prowadzi w.. przepaść. Czy z nami ludźmi nie jest podobnie? Gdzie zmierza tłum, a gdzie Ci co idą własną drogą?

 

czy_wiekszosc_ma_racje3-2                   Czy Ty też idziesz w tym tłumie?

 

Drogi czytelniku, skoro już trafiłeś na ten artykuł to przekażę Ci coś, z głębi serca: Nie warto kierować się tym co mówi większość, tym co robi większość, tym jak żyje większość.. i żeby nie być gołosłownym, bo może to faktycznie mocne słowa, spróbuje wyjaśnić, dlaczego moim zdaniem, nie warto.

 

Dlaczego, moim zdaniem, większość nie ma racji

 

Piszę wprost, większość nie ma racji. Uważam, tak ponieważ nie reprezentują oni swoich osobistych przemyśleń, do których doszli na przestrzeni swojego życia. Większość, co smutne, zawsze daję się zmanipulować innym i powtarzają poglądy czy prawdy życiowe, które im narzucono. Oto moja teoria.

Problem nie polega więc na tym, że większość jest głupia i wysnuwa złe wnioski. Nie! Większość ludzi daję się po prostu manipulować innym, realizując schematy życiowe im narzucone, nigdy nie zastanawiając się nawet dlaczego żyją tak, a nie inaczej. To jest ten cały problem. Gdyby większość ludzi: żyła świadomie; rozwijała się świadomie; zastanawiała się dlaczego robi coś tak, a nie inaczej; odcięłaby wpływy z zewnątrz kształtujące jej światopogląd; to wtedy większość miałaby rację. Na dzień dzisiejszy, większość racji nie ma, bo większość nie żyję świadomie. Tylko łyka, to co im włożą do ust (głów). Więc naśladowanie tego co robi większość, to nic innego jak realizowanie schematów myślowych narzucanych nam odgórnie… no właśnie przez kogo?

 

Kto steruję większością?

 

Ciężko wskazać jedną osobę, dużo zależy od miejsca w którym się urodziliśmy. Często ludzie wychowujący się w jednej społeczności, mają podobne postrzeganie świata. Dzieję się tak, ponieważ przyjmują to „postrzeganie świata”, od osób które znajdują się w ich otoczeniu. Wedle przysłowia, Z kim przestajesz takim się stajesz. Ludzkość zmienia, swoje zachowania, na przestrzeni lat, tylko czy dlatego, że sami dochodzimy do tego, że to co myśleliśmy, wcześniej było błędne? Sądzę, że nie zawsze. Po prostu „tuby manipulacji” zaszczepiają coraz to inne zapatrywania na świat, a większość ludzi, wiadomo łyka to. W ostatnich czasach, dużo łatwiej było nami manipulować, technologia dała do tego, mnóstwo stosownych narzędzi np. telewizję.

 

czy_wiekszosc_ma_racje3-1                       A czy Tobą ktoś steruję?

 

Parę słów na zakończenie

 

Głęboko wierzę, że doczekamy czasów, kiedy większość będzie miała rację. Wiadomo, ten obraz który przedstawiłem wcześniej jest bardzo uproszczony. Dzisiaj ludzie chcą „pomalować” wszystko na biało lub czarno. Czyli albo ktoś ma 100% racji, albo we wszystkim się myli, taki świat nie istnieje.

 

Polecam, jak najbardziej świadome, życie. Zastanawianie się dlaczego postępujemy tak, jak postępujemy. Czy potrzebne nam są rzeczywiście jakieś autorytety? Ludzie bez skazy, w których możemy być zapatrzeni jak w obraz, ile już historia pokazała takich przypadków?

 

Czy tak rzeczywiście musi być, że cały czas musimy szukać potwierdzenia swoich przemyśleń, u większości? a jak nie zgadzają się one z tym, co głosi większość, to czy to oznacza, że są błędne? Większość ustaliliśmy już skąd czerpie swoje przemyślenia.

 

Gdybyśmy, przez jakiś czas, nie mieli kontaktu z innymi ludźmi. Założenie oczywiście, czysto hipotetyczne. Albo jakbyśmy wychowali się w odosobnieniu i później nagle spotkali się z innymi ludźmi którzy również, żyli samotnie. Ciekawe jakimi przemyśleniami byśmy się ze sobą wymienili. W jaki sposób postrzegalibyśmy otaczający świat? Nie mieli byśmy skąd czerpać swoich racji, bo żadnej większości by nie było. Może sami byśmy zaczęli myśleć?

 

Kończąc ten krótki artykuł, chcę zachęcić Cię jeszcze raz do tego, by nie szukać autorytetów, a już w na pewno nie patrzeć na to co robi większość. Dziś niemal każdy tak postępuję, nie zastanawia się, tylko robi to co inni, w zależności od tego w jakim środowisku przebywa. Własna droga „nie naśladowania” jest faktycznie, na początku cięższa, jednak jest tą jedyną odpowiednią. Ja nią staram się podążać. Ciebie też na nią zapraszam bo jest tu sporo miejsca.

 

KLIKNIJ I POBIERZ DARMOWEGO E-BOOKA

 

Podziel się tym wpisem

    Odpowiedź do artykułu “Czy większość ma rację? Czyli dlaczego nie warto naśladować innych

    1. Agata

      Bardzo dobry wpis! Jakiś czas temu doszłam do podobnych wniosków. Często nam się wydaje, że skoro tyle osób myśli w ten sposób, to musi być prawda. Niekoniecznie. Jednak jeśli człowiek chce się wyrwać z tłumu i idzie pod prąd to jest nieustannie oceniany i może pojawić się krytyka. Jestem za tym aby żyć świadomie i myśleć za siebie. Pozdrawiam 🙂

    Dodaj komentarz

    Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *